O HODOWLI


    Hodowla nasza swoje początki ma w 1997 roku, kiedy to zauroczeni tą wspaniałą rasą przywieźliśmy do domu pierwszego malamuta, suczkę Nukę. W miarę jak Nuka dorastała my przekonywaliśmy się, że pragniemy posiadać więcej psów.
    W roku 1999 doczekaliśmy się pierwszego miotu i był to również idealny moment aby nasza hodowla powiększyła się.
    W piękną wrześniową noc maluchy przyszły na świat, wtedy też po raz pierwszy zobaczyliśmy "jego". Był piękny, silny, jasnowilczast, po prostu taki jakiego sobie wymarzyłam i co najważniejsze był mój.
    Junior, bo tak dostał na imię, rósł jak na drożdżach i miał wspaniały kontakt z całą rodziną a szczególnie z naszą córką. Karierę wystawową rozpoczął w roku 2000 a jego sukcesy trwają do dziś.
    W roku 2001 Junior po raz pierwszy został ojcem i był to następny idealny moment na powiększenie hodowli, w listopadzie przywieźliśmy do domu Beki. Wtedy też podjęliśmy decyzje o przeprowadzce pod Warszawę, aby mieć więcej przestrzeni dla siebie i dla psów. Beki wniosła wiele radości w nasze życie, jest bardzo przyjacielska a swoim gorącym uczuciem obdarza całą rodzinę.
    W 2002 roku w naszej hodowli przyszła na świat Chayenne, suczka o mocnym charakterze, która wie jak osiągnąć to czego chce. Od pierwszych dni bardzo przypadła nam do serca i pozostała razem z nami. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że wszystkie nasze psy żyją w zgodzie, nie ma pomiędzy nimi nieporozumień.
    Początkowo myśleliśmy, że cztery psy to odpowiednia ilość i gdy byliśmy już o tym przekonani pojechałam obejrzeć kolejne dzieci Juniora i wtedy zobaczyłam "ją". Potężną, o pięknie wyrzeźbionej głowie, mocnej kości i jasno-beżowym umaszczeniu, po prostu cudowną!. Wróciłam do domu i już nie mogłam przestać o niej myśleć, już następnego dnia poinformowałam jej hodowcę, że Misza będzie nasza. Czekałam na nią cały miesiąc, który bardzo się dłużył, aż wreszcie 11 stycznia pojechałam po Miszę i przywiozłam ja do domu. Jestem bardzo zadowolona z tej decyzji, gdyż Misza jest wspaniała, rozwija się doskonale i ma cudowny charakter, rozpoczęła już także karierę na wystawowych ringach.
    Myślę, że na razie ilość malamutów w naszej hodowli jest wystarczająca ale kto wie kiedy urodzi się kolejne szczenię, które zachwyci nas tak jak Misza.
    Okazało się, że nie musiałam długo czekać aby nasz stadko powiększyło się, gdyż 26.10.04r. urodził się Enkidu. Od początku wyróżniał się spośród rodzeństwa. Enkidu jest przepięknym psem, o doskonałej samczej głowie, bardzo mocnym kośćcu oraz wspaniałym charakterze. Mam nadzieję, że pójdzie w ślady Miszy i będzie osiągał podobne do niej sukcesy.
Tak jak przewiduwaliśmy Enkid wyrósł na pięknego samca, zdobywając wiele zaszczytnych tytułów. Jednak największa radość spotkała nas w lipcu 2005 roku kiedy to w naszej hodowli urodził się Iron. W ten piękny dzień urodziła nam się biały malamut i tym samym spełniło się nasze wieloletnie marzenie. Iron jest cudownym psem, łagodnym bardzo przyjacielskim, doskonale zbudowanym i choć jest czasem dyskryminowany na ringach za swój wyjątkowy kolor
to i tak jest naszą wielką radością, naszym kochanym białym misiaczkiem.
- W lutym 2007 urodziła nam się czarno-biała suczka była tak kochana i piękna, że nie mogliśmy postapić inaczej jak tylko pozostawić ja w hodowli.
    Przekonałam się na własnym przykładzie, że ktoś kto raz zakocha się w malamutach pozostaje im wierny i pragnie mieć ich coraz więcej.



back

- Zapraszamy do hodowli! -